Pod koniec marca, w dniach 26–29, podczas finału Pucharu Świata w skokach narciarskich w słoweńskiej Planicy, miało miejsce niezwykłe wydarzenie – oficjalne pożegnanie jednego z najwybitniejszych polskich skoczków narciarskich, Kamila Stocha. W tych wyjątkowych chwilach nie mogło zabraknąć jego najwierniejszych kibiców – Oficjalnego Fanklubu z Proszowic.
Choć fanklub Kamila Stocha powstał w Proszowicach, od lat zrzesza kibiców z całej Polski, a nawet spoza jej granic. To właśnie ta różnorodna, ogólnopolska społeczność wspólnie wyruszyła do Planicy, by pożegnać swojego mistrza. Na tę szczególną okazję fanklubowicze przyjechali aż trzema autokarami, a wielu dotarło także prywatnymi samochodami. Skala tego wyjazdu najlepiej pokazuje, jak silna więź przez lata zbudowała się wokół Kamila i jego kibiców.
Był to wyjazd wyjątkowy nie tylko ze względu na sportowe emocje, ale przede wszystkim na ludzi. Przez 15 lat istnienia fanklubu powstała prawdziwa, wielopokoleniowa społeczność. Ci, którzy kiedyś jako dzieci jeździli kibicować, dziś są dorośli i przyjechali do Planicy ze swoimi dziećmi. Całe rodziny, które przez lata dzieliły wspólne emocje, znów spotkały się razem – tym razem, by podziękować.
Fanklub przygotował się na to wydarzenie w szczególny sposób. Powstał wyjątkowy baner z napisem „Dziękujemy, Kamil!”, który był wyrazem wdzięczności za wszystkie lata sportowych wzruszeń. Każdy z uczestników miał również specjalny plastron, dzięki czemu grupa była doskonale widoczna na skoczni. To nie był przypadek – kibice chcieli, aby Kamil wiedział, że są tam dla niego. Że przez wszystkie lata byli i nadal są.
To pożegnanie było pełne emocji – wzruszenia, dumy, ale też ogromnej wdzięczności. Kamil Stoch dostarczył swoim kibicom niezliczonych chwil radości, dumy i sportowych uniesień. Towarzyszył im przez lata – w sukcesach i trudniejszych momentach – stając się kimś więcej niż tylko sportowcem.
Wyjazd do Planicy był symbolicznym zamknięciem pewnego etapu. Ale jednocześnie był dowodem na to, że fanklub to coś znacznie więcej niż wspólne kibicowanie. To historia przyjaźni, wspólnych przeżyć i relacji, które przetrwały lata.
Z całego serca – dziękujemy, Kamil.
Szczególne podziękowania kierujemy również do Burmistrza Gminy i Miasta Proszowice za wieloletnie wsparcie oraz pomoc w organizacji wyjazdów i spotkań.
































